Maryśka, aleś Ty głupia!
październik 5, 2006 katalogerka
Dzieciaki zasnęły, mąż gra na komputerze, a Ty siedzisz w kuchni i myślisz. „Dlaczego jestem taka padnięta?” To Twój mąż pracuje, a Ty siedzisz w domu. Jaki miałaś dzień? Rano wyprawiłaś syna do szkoły, męża do pracy. Zostałaś z małą córką. Wkręciłaś swój motorek i uprałaś, umyłaś wszystkie okna i drzwi, poprasowałaś. Ledwo przed przebudzeniem córki zdążyłaś do sklepu, by kupić ten odplamiacz z reklamy, by wywabiła szminkę z koszuli męża. A pamiętasz, kiedy Ty się malowałaś? Chyba wieki temu. Myśli Twoje zaprząta uciążliwy, ale konieczny obowiązek. Musisz wreszcie upiec mężowi te obiecane żeberka. Nie masz wiele czasu, bo musisz odprowadzić syna na dodatkowe lekcje języka angielskiego. Podkręcasz więc motorek do granic wytrzymałości. Po obiedzie ledwo znajdujesz czas, by przejrzeć oferty pracy w gazecie. Nie kończysz, bo syn prosi o pomoc w lekcjach. A Ty wiesz, jak ciężki jest język obcy. Edukacja syna spędza Ci sen z oczu. Marzysz by chwilę odpocząć oglądając w TV informacje ze świata, ale masz pecha. Właśnie zaczyna się mecz piłki nożnej, na który miał jechać mąż do Warszawy, ale w ostatnim momencie zmienił zdanie. Zrezygnowana, postanawiasz przyrządzić rodzinną kolację. I przypominasz sobie, że syn wspomniał coś o zapiekance. Sterczysz więc w kuchni nad zapiekanką, gdy wpada zdenerwowany mąż („jego” drużyna przegrywa mecz) i krzyczy: „Może byś chociaż jakiegoś zakalca upiekła?” Świeczki stają Ci w oczach, córka płacze – pewnie ma mokro. Dwoisz się i troisz. Wreszcie wszystko opanowane. Dom spowija senna nocka, a Ty dalej myślisz. Wiesz co Maryśka? Jesteś naprawdę głupia!
Z poważaniem
Ta, co walczyła z kurą domową.
Wpis otagowany: Uncategorized
Dodaj komentarz
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>